Pomiędzy dwiema narodowościami.

Wszystko jest tu zazwyczaj podwójne i jakby troszkę wszystkiego więcej.

Przynajmniej dwa języki, przynajmniej dwie kultury, dwie narodowości, większa otwartość i tolerancja. Jak więc poruszać się pomiędzy dwiema narodowościami i wychowywać dziecko w trendzie ‚multi-culti’ czyli pół-na-pół?

 

Przenikanie się kultur

Funkcjonowanie dziecka w rodzinie mieszanej, gdzie każdy z rodziców pochodzi z innego kraju, to przenikanie się dwóch czasami bardzo różnych kultur. Dziecko powinno dostać szansę, aby w równym stopniu poznać kulturę mamy i taty. Trudna decyzja to ta, kiedy rodzice muszą zdecydować, gdzie będą mieszkać wraz z dzieckiem. Do jakiego przedszkola czy szkoły będzie uczęszczać. Oczywiście zawsze bliższa będzie dziecku ta tradycja, która charakterystyczna jest dla kraju, w którym dziecko mieszka dłużej- ale zdarza się też i tak, że będąc dzieckiem pary mieszanej, Maluch może przez kilka lat przebywać w jednym kraju, a przez następnych kilka lat w drugim. Ogromne udogodnienie polega na tym,że mając rodzinę jednego z rodziców w innym kraju, dziecko może posiąść wiedzę o zupełnie innej części świata, poznać miejscowe zwyczaje i tradycję i zdecydować, gdzie w przyszłości będzie chciało mieszkać czy studiować.

 

Wybór języka

Znajomość przynajmniej dwóch języków to szczególnie cenna umiejętność, którą dziecko posiądzie w bardzo naturalny sposób. To pozwoli funkcjonować dziecku w szerszych perspektywach – czytać książki obcojęzyczne, oglądać filmy czy korzystać z podręczników szkolnych, z których uczą się dzieci w kraju, z którego pochodzi jedno z rodziców. Rodzice mogą zadecydować, że każde z nich mówi do dziecka swoim natywnym językiem, a oprócz tego wszyscy wspólnie porozumiewają się jakimś trzecim. Mama będzie więc mówić do dziecka w języku polskim (jeśli jest Polką), tata po włosku ( jeśli jest Włochem), a wszyscy razem będą porozumiewać się np w języku angielskim. Jeśli każde z rodziców będzie mówić do dziecka w swoim natywnym języku, dziecko ‚zanurzone’ w nich i ‚otoczone’ tymi językami będzie się nimi biegle posługiwało. Warto motywować dziecko dodatkowo. Malec wiedząc,że na skypie może porozmawiać z dziadkami, którzy nie mówią po polsku, zapewne nie będzie rezygnował z nauki drugiego języka, gdyż rozmowę z nimi w ich języku potraktuje jako swój sukces. Dziecko będzie też mieć świadomość, że każdy z języków, którym się posługuje ma zastosowanie praktyczne, czyli, że ktoś się nim posługuje gdzie indziej na świecie i mnie zrozumie. Należy pamiętać, że produkowanie języka czyli przejście od biernego słuchania do aktywnej mowy, dzieciom dwujęzycznym może zabrać więcej czasu. Mogą one zacząć mówić nieco później niż ich rówieśnicy posługujący się jednym językiem (tym pierwszym, ojczystym). To zupełnie naturalne. Ich mózg otrzymuje wiadomości w dwóch językach i musi je sobie najzwyczajniej poukładać. Na to potrzebuje czasu.

 

Tolerancja, podróże i emocje

Oczywiste jest,że dzieci dorastające w domach multikulturowych, dorastają w atmosferze dużej dozy tolerancji. Podróżowanie i poznawanie kraju drugiego rodzica jest oczywistością i dzieje się w bardzo naturalny sposób. Naturalna różnorodność multikulturowego domu to przede wszystkim emocje, które pozostaną w dziecku na zawsze. Taki styl życia to mnóstwo wrażeń i inspiracji. Dziecko chłonie więc taki świat bez szufladkowania, bez uprzedzeń. Dzieci rodziców różnych narodowości mają zazwyczaj ogromne kompetencje społeczne i komunikacyjne. Są bardzo otwarte na nowe wydarzenia, na nowych ludzi, na nowe doświadczenia. Często same przejmują inicjatywę. Nie boją się kontaktów z innymi. Dzieci uczą się szerokiego spektrum zachowań i mają zaufanie do świata. Wiedza zdobywana poprzez autentyczne, prawdziwe zanurzenie w dwóch różnych kulturach, ma prawdziwy kontekst i odpowiednie skojarzenia – dlatego pozostaje w dziecku na długo, gdyż jest prawdziwa , a nie wyuczona.

 

Co z tą religią

Czasami największe trudności mogą pojawić się właśnie na tle różnic religijnych. Większość mieszanych rodzin radzi sobie z tą niedogodnością tak,że to dziecko decyduje o wyborze religii… gdy dorośnie. Do tego czasu rodzice pokazują dziecku, jakie możliwości niesie ze sobą każda z religii. Takie doświadczenie może być dla dziecka wspaniałą podróżą religioznawczą.

 

(Euro)emigracja rodzica

Bywa i tak, że jedno z rodziców podejmuje pracę w swoim ojczystym kraju czyli poza granicami Polski. Liczniej dom opuszczają ojcowie (choć  nie jest to regułą) podejmujący odpowiedzialność za utrzymanie swojej rodziny, która zostaje tu w Polsce. Może zdarzyć się i tak, że jedno z rodziców ma po prosu świetną posadę w kraju, z którego pochodzi i nie chce lub nie może z niej zrezygnować. System pracy bywa bardzo różny – czasem jest to praca okresowa, czasem stała. Okresy wyjazdów wahają się od kilku tygodni, do kilku miesięcy. Powroty też bywają różne . Czasem rodzic wraca na dłużej, a czasem tylko na kilka lub kilkanaście dni. Jak taka sytuacja wpływa na dziecko? Czy jest to sytuacja stresowa dla Malucha i Szkolniaka? Czy nieobecność jednego z rodziców może niekorzystnie wpływać na rozwój i emocje dziecka? Czy nieobecność i stałe wyjazdy jednego z rodziców mogą wiązać się ze zmianą zachowania dziecka w przedszkolu lub szkole?

Problem może być bardziej złożony niż się nam wydaje. Jeśli dziecko zastaje taką sytuację w swojej rodzinie od początku czyli ‚od urodzenia’ taka niepełna okresowo rodzina stanowi dla niego naturalne środowisko rozwojowe. Dzieci, nawet te najmłodsze są bardzo mądre i spostrzegawcze i wiele z nich może zacząć zauważać ( nawet w bardzo młodym wieku), że ich sytuacja domowa jest bardzo różna od tej, którą w swoich domach mają inne dzieci- koledzy/koleżanki. Gdy dzieci są już starsze, doświadczają one wówczas istotnej zmiany w funkcjonowaniu rodziny. Sytuacja rozłąki z rodzicem jest zaliczana do tak zwanych sytuacji stresowych. Dziecko musi stopniowo do takiej sytuacji przywyknąć i zaadaptować się do niej. Takie sytuacje są trudne i to nie tylko ze względu na samo dziecko. Zmiany mogą zajść także w zachowaniu i emocjach drugiego rodzica, a także bezpośrednio w praktycznej organizacji dnia codziennego i codziennego życia rodziny. Dzieci przeżywają więc z rodzicami nie tylko te radosne ale także trudne chwile i uczucia. Jak więc nieobecność okresowa jednego z rodziców może wpływać na zachowanie i funkcjonowanie dziecka? Dzieci zazwyczaj cieszą się bardzo na spotkanie z rodzicem, który wraca po rozłące. Kiedy jednak dziecko jest malutkie i nie zna rodzica, który migruje, nie przebywa z nim na co dzień, sytuacja konfrontacji może być bardzo niekomfortowa. Szkrab może się bać, gdyż po prostu nie zna i nie pamięta dobrze rodzica. Bywa i tak, że dziecko nie odstępuje rodzica na krok, gdyż boi się, że on ‚zniknie’. Dziecko może też być nerwowe i rozdrażnione, smutne i apatyczne, płaczliwe, gdy rodzic ponownie musi wyjechać. Czasami od dzieci można usłyszeć, że ‚inni mają w domu dwoje rodziców’. Czasami, gdy z dzieckiem zostaje mama, dopytuje ono ‚czy na pewno nie zniknie tak jak tata’ ( albo odwrotnie). Mogą pojawiać się także problemy z dyscypliną czy trudności wychowawcze, a rodzic towarzyszący dziecku na co dzień jest nimi bardziej obciążony. Jest także bardziej obciążony decyzyjnością, gdyż przez telefon, messengera lub skypa  nie da się wszystkiego załatwić tak, jak ‚na żywo’. U dzieci rodziców migracyjnych obserwuje się także pewną drażliwość i impulsywność związaną  z potrzebą uzyskania uwagi ze strony osób dorosłych. Dzieci te mogą poszukiwać stałej uwagi i stałego kontaktu z osobą dorosłą i nie odstępować na przykład na krok nauczyciela w przedszkolu czy szkole. A czy w takiej sytuacji można poradzić coś rodzicom? Rodzice muszą wiedzieć, że rzeczą kluczową jest wspólne działanie. Nawet jeśli jedno z rodziców jest okresowo nieobecne, oboje muszą wiedzieć, że nadal dzielą odpowiedzialność za wychowanie swoich Pociech. Nawet wtedy, gdy jedno z nich przebywa z dala od domu. Wspaniale jest jeśli dziecko ma umożliwiony codzienny kontakt z rodzicem, który przebywa za granicą. Możecie razem ustalić taką formę kontaktu, którą dzieci najbardziej lubią. Rozmawiajcie z dzieckiem bardzo szczerze o wszystkim, co się dzieje, o tym czego potrzebują i co czują. Udzielajcie im odpowiedzi dostosowanych do ich wieku i możliwości zrozumienia sytuacji. Gdy już będziecie w komplecie, zadbajcie o to, aby czas spędzony z dzieckiem był tak zwanej wysokiej jakości. Mówcie dziecku często o Waszej miłości i do niego i do siebie nawzajem. Czytajcie dzieciom bajki, które opowiadają o sytuacjach podobnych do sytuacji waszej rodziny.  Gdy już będziecie w komplecie, zadbajcie o to, aby czas spędzony z dzieckiem był tak zwanej wysokiej jakości.

 

Edukacja, przyjaciele, codzienne życie 

Pary różnych narodowości wychowujące wspólnie dzieci nikogo nie dziwią. W mojej opinii takie dzieci i ich rodzice spotykają się z dużą sympatią, a na pewno jest tak w dużych miastach. Tacy rodzice z łatwością znajdą dla swoich pociech placówki przedszkolne czy szkolne o profilu międzynarodowym z bogatą możliwością wyboru języków wiodących i zajęć dodatkowych prowadzonych nie tylko w języku polskim. Rodzic będący obcokrajowcem będzie bardzo mile widziany i zapraszany na zajęcia do przedszkola czy szkoły, aby opowiedzieć o kraju z którego pochodzi czyli w roli eksperta – znawcy kultury i języka. Dzieci wszystkich moich znajomych , którzy są małżeństwami mieszanymi, mają bardzo dużo przyjaciół, a ich domy są zawsze pełne dzieciaków – przyjaciół swoich dzieci. Z pewnością wychowanie dzieci w ma małżeństwie multikulturowym wymaga od rodziców kompromisu i współpracy. Ale w małżeństwach jednej narodowości bez kompromisu i współpracy… także się nie obejdzie.

 

Autor: Kasia Dołhun

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *